Michale skoczył na swoje hotelowe łóżko, wyczerpany. Ziewnął cicho i wygodnie się ułożył , rozciągnął swoje kości, gdy nagle usłyszał jakiś trzask. No tak listy . Powoli, aby nikogo nie obudzić sięgną po listy , aby zaczął czytać.- otworzył drugi list i przymrużył swoje oczy, aby lepiej widzieć w ciemności.
Drogi Michaelu,
Za każdy razem, kiedy zasypiam szepce ci dobranoc.
Sama nawet nie mogę wytłumaczyć dlaczego. Ale robię to od początku i może to własnie pomaga, gdy nadchodzą koszmary. Meg powiedziała mi, że wkrótce odejdą, ze pewnego dnia będę mogła spokojnie spojrzeć na swoja przeszłość bez świrowania.
Ale jest coraz gorzej. Każdej przeklętej nocy .
Dlaczego Ci to mówię?
Sama dokładnie nie wiem, ale trzymam te wspomnienia od długiego czasu,że to p o prostu boli, gdy o nich mówię, wspominam. Więc napisze je tu. Nie powiem Ci wszystkiego, ale trochę nie zaszkodzi, abym opowiedziała o mnie, i tylko o mnie. Pamiętam, gdy jeszcze coś znaczyłam dla ojca, gdy jeszcze był ze mną. Zabierał mnie na długie spacery, nie mamę, nie Alex. Był tylko on i ja. To była ulga w uciecze od tego wszystkiego, od świata. Zajmował się mną, a nie Alex, bo o nią zawsze chodziło.
Albo mi się tylko tak wydawało.
Michael skrzywił się, nie wiedział kim jest Alex. Jej siostrą? Przysunął papier bliżej swoje twarzy, aby skupić się co było napisane.
Próbowałam wszystkiego, aby te przeklęte koszmary zniknęły, ale na marne. Nie raz w tym miesiącu miałam nieprzespane noce. Mała Olivia dała mi jedną z jej misiów, był niewielki, brązowy, oczka miał czarne,a na jego szyi widniała granatowa wstążeczka. Aby mnie chronił przed koszmarami. Ale musiałam go schować, za bardzo przypominał mi historie z przeszłości, do których nie chce wracać.
Jest ona jedyną poza Meg, moją pracowniczką socjalną, która wie, że mam koszmary. I to dla tego, bo ma pokój koło mnie i słyszy moje krzyki .
Boże, to brzmi tak patologicznie. Powinnam się zamknąć czasami. Może skreślę to co napisałam.
A może tego nie zrobię skoro to mój pamiętnik w głowie. Doskonale wiem, że i tak tego nie przeczytasz, więc będę pisać dalej . Wylewając na tą stronę swoje odczucia . Właściwie, to walić to. Nigdy już nie wrócę do okropnej przeszłości.
Wdziałam ciebie, jak i chłopców t telewizji udzielaliście wywiadu do jakiegoś durnego realit show.
Miałam taki mały atak paniki, ale później musiałam przełączyć, bo Angel chciała oglądać jakiś durny serial. Buuuuu
Wbrew sobie, Michael uśmiechnął się . Nawet teraz po tak długim czasie, to było bardzo dziwne jak dużo znaczą dla tak wielu osób.Był tylko, Michaelem pochodzącym z Australii. To wciąż dziwne uczucie, że jest rozpoznawany na całym świecie.
Uwielbiam wasze wywiady, są tak bardzo, śmieszne. Jesteście tacy zabawni! Mam nadzieje, że nigdy się nie zmienicie. Zamierzam teraz przestać pisać, bo jest godzina w pół do pierwszej, a mam jutro egzamin z matmy. Prawdopodobnie go zawale, ponieważ nie należę do mądrych ludzi, ale tez nie chce żeby było jeszcze gorzej.
Dobranoc.
Dużo miłości, i szczęścia.
Rose...
Michael zauważył jak dziewczyna się z nim żegna. Jak by nie mogła opisać jak go kocha i dodaje Dużo miłości, i szczęścia.
A może robiła to tylko z przyzwyczajenia, a Michaelowi po prostu się to wydawało.
Michael zaczynał poznawać Rose.
Obrócił kopertę, aby poszukać jakiegokolwiek adresu, ale nic takiego nie znalazł.Był tylko adres dla fanów i data, kiedy została napisany list. Chwila. To jakim cudem dostały się do hotelu?
Więc kto je tu dostarczył? Dlaczego nie wysłano ich tam gdzie powinny być wysłane.
Jak ta osoba mogła wiedzieć, gdzie się znajduje? Dlaczego niby mieli celowo zjeżdżać ze swojej trasy,a by mu to dostarczyć, wiedząc, że nie dostałabym prawdziwej odpowiedzi.
Ale jeśli właśnie odpowiedz na listy była tym czego chcieli, to dlaczego nie ma adresu na odpowiedź?
Michaela zaczęła bolec głowa, i zdał sobie sprawę, że siedzi tu od dłuższego czasu, rozmyślając o przeróżnych rzeczach. Milion pytań pływały w jego umyśle. Włożył z powrotem list do koperty, schował go z innymi listami, pod białą poduszkę. I po prostu odpłyną w krainę morfeuszy.
Reszta listów na niego czeka.
_______________________________________
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń